czwartek, 6 czerwca 2013

Rozdział 1

Hej. Dzisiaj notka ode mnie z początku, bo muszę wspomnieć o czymś ważnym. Jak pewnie zaraz zauważycie niektóre zdania napisane są pochyłą czcionką. Oznacza to, że zdania te wypowiadane były w języku angielskim. Mam nadzieję, że nie będzie to dla Was zbytnim utrudnieniem w czytaniu. Jeśli ktoś by miał jakiś pomysł jak to inaczej zrobić to proszę pisać !
Kolejna sprawa to, jak dla mnie, wiele wyświetleń. Mam nadzieję, że ani Z ani Y nie nabija ich specjalnie. Jeśli nie to wielkie dzięki każdemu kto wszedł i przeczytał !!!
To chyba wszystko, więc miłego czytania!!! Nie zapomnijcie o komentarzach ;P

*Oliwia*
     Mknęłyśmy taksówką poprzez ulice Londynu. Wciąż nie mogłam uwierzyć, że to wszystko dzieje się naprawdę i raz po raz szczypałam się mocno w ramię by uświadomić sobie, że nie śnię.
     - Jesteśmy - z zamyślenia wyrwał mnie głos kierowcy. Wyjrzałam przez okno, ale prócz tłumu ludzi nie widziałam kompletnie nic - To na pewno tutaj? - spytałam z powątpiewaniem
- Ja nie widzę tutaj żadnego muzeum - dorzuciła Ala, która zdążyła już wysiąść z auta
- Tak, na pewno - warknął mężczyzna - Idźcie cały czas prosto w górę ulicy, ja nie mogę już dalej jechać.
-Świetnie - mruknęłam niezadowolona pod nosem, wręczyłam kierowcy zwitek banknotów i podobnie jak moje przyjaciółki wyszłam z samochodu.
     Musiałyśmy wyglądać komicznie - obładowane walizkami, torbami, plecakami i nie wiadomo czym jeszcze szłyśmy dość zatłoczoną ulicą. Ludzie zbyt często rzucali nam dziwne spojrzenia. Wszystkie moje uczucia, od zakłopotania do upokorzenia, Ola umieściła w trzech słowach :
- Co za wstyd. - każda z nas chcąc się z nią zgodzić wybuchła śmiechem
- Oj tam, przynajmniej będą wspomnienia - stwierdziła Angelica. Jak na komendę zaczęłyśmy śmiać się jeszcze głośniej. Był to "firmowy" tekst przyjaciółki, który zawsze okropnie nas bawił.
     Dopiero po pół godzinie udało nam się dojść do muzeum. Droga wcale nie była długa, ale ciągłe napady głupawki i tłum ludzi w doskonały sposób uniemożliwił nam szybkie dotarcie do celu..
     Weszłam do budynku z uporczywym pytanie w głowie - Co za idiota ustala Muzeum figur woskowych jako miejsce zbiórki? Okey, szczerze powiem, że naprawdę chciałam je zwiedzić, ale z walizkami? Nieco bez sensu. Po wejściu do środka wszystkie moje obawy jakby wyparowały. Znalazłyśmy się w dużym, jasnym i przestronny holu. Już na wejściu powitał nas sobowtór Michaela Jacksona. Tuż obok niego stał Barack Obama. Z lewe strony dostrzegłam kasy, a tuż obok  ich wejście na wystawę.
- Kibel! - pisnęła Ala, a ja podążyłam za jej wzrokiem - Popilnujcie moich rzeczy - dodała i już jej nie było. My natomiast stałyśmy w trójkę, na środku przejścia nie wiedząc za bardzo co ze sobą zrobić. Na instrukcje nie czekałyśmy na szczęście długo. Po chwili podeszła do nas kobieta w średnim wieku o długich kasztanowych włosach i sztucznym uśmiechu. Miała na sobie czarną marynarkę i spódnicę za kolano, a w ręce trzymała kartkę.
- Witam - zaczęła - Nazywam się Mary Fisher i mam do was pytanie, mianowicie chcę wiedzieć jak się nazywacie. - spojrzała na nas wyczekująco.
Dopiero po kilku minutach zorientowałyśmy się o co chodzi.
- Aaa - zrozumiała Ola i szybko podała nasze nazwiska - Jedna jest w toalecie - dodała kiedy kobieta uniosła z powątpiewaniem brwi. Spojrzała w, jak się później dowiedziałam, listę uczestników koloni i rzekła:
- Doskonale. Nie mam zbytnio czasu, więc jeśli możecie to przekażcie koleżance to co teraz wam powiem - w tym momencie zgodnie pokiwałyśmy głowami - Od teraz macie 1,5 godziny na zwiedzenie Madame Tussauds. Wejście macie oczywiście za darmo. Proszę was o pozostawienie rzeczy w tamtym pomieszczeniu - gestem ręki wskazała na drugie drzwi na lewo od WC - Miłego zwiedzania - rzuciła na koniec po czym odeszła szybkim krokiem.
- Coś mnie ominęło? - usłyszałam za sobą głos Ali, więc odwróciłam się w jej stronę.
     Pospiesznie powtórzyłyśmy dziewczynie wszystko czego się dowiedziałyśmy, odstawiłyśmy walizki do zastawionego już torbami oraz plecakami małego pomieszczenia i ruszyłyśmy zwiedzać.

3 komentarze:

  1. Nie usuwaj tego :p
    Przecież jest dobrze, a tak ogl to pisz dalej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziekuje, że ten rozdział jest z powrotem!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pisz dalej bardzo ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń